Geralt wraca na szlak szybciej, niż ktokolwiek się spodziewał. CD PROJEKT RED zapowiedział Wiedźmina 3: Dziki Gon – Remaster, a premiera odbędzie się już 29 września 2026 roku. Dla milionów graczy najważniejsza informacja brzmi jednak inaczej: na wielu platformach odświeżenie będzie darmowe, a wraz z nim posiadacze podstawowej gry otrzymają również oba duże dodatki.
To nie jest kolejna aktualizacja podbijająca rozdzielczość i kończąca temat. Lista zapowiedzianych zmian sugeruje, że CD PROJEKT RED chce ponownie rozłożyć swój największy klasyk na części — od walki i rozwoju postaci po zachowanie Płotki. Dziesięcioletnia gra ma więc dostać drugie życie, choć dla części fanów będzie to już zapewne trzecia albo czwarta wyprawa przez Velen.
Wiedźmin 3 Remaster z konkretną datą premiery
Wiedźmin 3: Dziki Gon – Remaster zadebiutuje 29 września 2026 roku na PC, PlayStation 5 i Xbox Series X|S. Tego samego dnia gra trafi natywnie na Nintendo Switch 2, a pecetowe wydanie po raz pierwszy pojawi się również w Battle.net.
Bezpłatną aktualizację dostaną posiadacze gry na GOG-u, Steamie, Epic Games Store, PlayStation 5 oraz Xbox Series X|S. CD PROJEKT RED potwierdził również specjalną ścieżkę dla użytkowników Nintendo: osoby mające Wiedźmina 3 na pierwszym Switchu będą mogły odebrać Remaster na Switchu 2 po premierze. Wersje na Battle.net i nową konsolę Nintendo są jednocześnie dostępne w przedsprzedaży dla nowych graczy.
Nie tylko ładniejsze bagna i ostrzejsze tekstury
Słowo „remaster” bywa dziś pojemne jak wiedźmińska sakwa, ale tym razem zakres prac wygląda na wyraźnie szerszy niż prosty lifting. Twórcy zapowiadają poprawione tekstury otoczenia, postaci i potworów, znacznie gęstszą roślinność oraz przebudowane oświetlenie, rendering i ray tracing. Odświeżone mają zostać też animacje, światła i cienie, a tryb fotograficzny otrzyma więcej możliwości.
Ciekawiej robi się tam, gdzie zmiany zaczynają dotykać samego grania. CD PROJEKT RED mówi o usprawnionym systemie walki, nowych brutalnych finisherach, adaptacyjnej kamerze i odnowionych znakach wiedźmińskich. Do tego dochodzi zupełnie przebudowane drzewko umiejętności, płynniejsze poruszanie się, lepsze zachowanie przeciwników i poprawione sterowanie Płotką. Jeżeli te elementy zagrają ze sobą tak, jak obiecuje zapowiedź, powrót do Białego Sadu może być czymś więcej niż nostalgicznym spacerem.
Oba dodatki za darmo dla właścicieli podstawki
Największą niespodzianką jest sposób potraktowania dodatków. Każdy, kto posiada podstawową wersję Wiedźmina 3, otrzyma bez dodatkowej opłaty Serca z Kamienia oraz Krew i Wino. Oba rozszerzenia znajdą się również w podstawowym wydaniu Remastera.
To ważny ruch, bo nie mówimy o paczce kosmetycznych dodatków. Serca z Kamienia to zwarta, mroczna opowieść z jednym z najbardziej pamiętnych antagonistów w historii serii, a Krew i Wino zabiera gracza do ogromnego Toussaint i spokojnie mogłoby funkcjonować jako osobna gra. W praktyce właściciele samej podstawki dostaną więc dziesiątki godzin dodatkowej zawartości.
Mody między platformami i transmogrification
Remaster ma też wprowadzić obsługę modów między platformami, co może być jedną z najważniejszych zmian dla konsolowych graczy. Studio zapowiada ponadto transmogrification, czyli możliwość zmiany wyglądu wyposażenia bez rezygnowania z jego statystyk, a także bardziej immersyjną medytację. To drobiazgi, które nie zmienią fabuły, lecz mogą usunąć kilka zadrażnień znanych każdemu, kto próbował połączyć sensowny pancerz z godnym wiedźmina wyglądem.
Na razie nie znamy pełnych wymagań sprzętowych ani dokładnych różnic między poszczególnymi platformami. Warto więc zachować odrobinę wiedźmińskiej ostrożności i poczekać na techniczne szczegóły. Sama zapowiedź jest jednak zaskakująco konkretna: data jest bliska, zakres zmian szeroki, a model aktualizacji wyjątkowo przyjazny dla dotychczasowych graczy.
Czy warto wracać na Kontynent?
Wiedźmin 3 nie potrzebuje remastera, żeby pozostać świetną grą. Potrzebuje go natomiast, jeśli ma przez kolejną dekadę nie tylko żyć w rankingach, lecz także dobrze trzymać się w rękach nowych graczy. Odnowiona walka, rozwój postaci, mody na konsolach i oba dodatki w pakiecie brzmią jak sensowny powód, by jeszcze raz odpowiedzieć na pytanie o zapach bzu i agrestu.
Źródło: oficjalne materiały CD PROJEKT RED i serwisu The Witcher.